Dramatyczna akcja w Tatrach, nowe informacje

4 ofiary śmiertelne i 157 osób poszkodowanych, taki jest aktualny bilans wczorajszej tragicznej w skutkach burzy w Tatrach. Służbom udało się skontaktować ze wszystkimi poszukiwanymi od wczoraj osobami.

Fotografia ilustracyjna / Jacek Krawczyk

4 ofiary śmiertelne i 157 osób poszkodowanych, taki jest aktualny bilans wczorajszej tragicznej w skutkach burzy w Tatrach. Służbom udało się skontaktować ze wszystkimi poszukiwanymi od wczoraj osobami.

Dramat rozpoczął się wczoraj ok. godziny 13:15 gdy w rejonie Giewontu przechodziła burza. Kilka piorunów uderzyło m.in. w kopułę Giewontu. W wyniku porażenia piorunem jak również gwałtownego odrzucenia przez falę uderzeniową ucierpiało wiele osób. W rejon ten skierowano załogę śmigłowca ratowniczego TOPR i ratowników. Równocześnie toprowcy prowadzili akcje w innych miejscach, m.in. w rejonie Ciemniaka, gdzie piorun raził jednego z turystów.

Poszkodowani odnieśli różnego rodzaju obrażenia. Były to zarówno oparzenia, jak również urazy mechaniczne powstałe w wyniku odrzucenia przez falę uderzeniową, upadków bądź uderzenia i przygniecenia fragmentami skał rozłupanych w wyniku uderzenia pioruna. Niestety obrażenia czterech osób, w tym dwójki dzieci w wieku 10 i 13 okazały się śmiertelne. Poszkodowanych sprowadzano do schroniska na Hali Kondratowej, w którym byli opatrywani. Ciężej rannych śmigłowce TOPR i LPR z Krakowa transportowały na wyznaczone lądowisko, gdzie następnie byli przekazywani załogom kolejnych przybywających śmigłowców bądź karetek pogotowia.

Oprócz ratowników TOPR w działania włączyli się również członkowie Podhalańskiej Grupy GOPR, zaangażowano także 9 zespołów Państwowego Ratownictwa Medycznego i trzy karetki transportowe, cztery zespoły HEMS Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ponad 80 strażaków PSP i OSP z powiatu tatrzańskiego i powiatów ościennych. Jako pierwsi pomocy ciężko rannym udzielali inni turyści znajdujący się w tym momencie na szczycie. Największą liczbę osób poszkodowanych i rannych przyjął zakopiański szpital, tam też strażacy rozstawili namioty, w których zorganizowano dodatkowy punkt przyjęć. W tym i innych okolicznych szpitalach, a także specjalistycznych placówkach w Krakowie-Prokocimiu i na ulicy Rydygiera udzielono pomocy ponad 150 osobom. Stan wielu z nich wciąż jest poważny.

Zasadnicza część akcji ratowniczej, która w głównej mierze skoncentrowana była w rejonie Giewontu zakończyła się około godziny 18:00. Nadal nie było jednak pewności czy ewakuowano wszystkie osoby poszkodowane. Dalsze działania związane były m.in. ze sprowadzeniem ciał ofiar tragedii, jak również ustalaniem czy są osoby zaginione. Jeszcze dziś rano służby informowały o kilku, bądź kilkunastu osobach, z którymi nie nawiązano kontaktu. Istniała obawa, że ktoś mógł spaść w przepaść po północnej stronie Giewontu. W piątek, w ciągu dnia ta liczba na szczęście malała. Przed południem na Giewont weszło 20 policjantów, ich zadaniem było przede wszystkim ustalenie, czy na górze pozostały rzeczy osobiste osób poszkodowanych. Miał być wysłany również śmigłowiec w celu spenetrowania północnej ściany Giewontu oraz innych obszarów Tatr Zachodnich, gdzie potencjalnie mogą znajdować się osoby, które ucierpiały podczas czwartkowej burzy. Do tej pory nie ma informacji o odnalezieniu innych osób poszkodowanych. Po 15. w piątek zakopiańska policja poinformowała, że nawiązano kontakt ze wszystkimi poszukiwanymi osobami.

Z uwagi na znaczne zniszczenia władze Tatrzańskiego Parku Narodowego wspólnie z TOPR jeszcze wczoraj zdecydowały o zamknięciu do odwołania szlaku na Giewont. Przynajmniej do czasu naprawienia szkód. To może potrwać wiele dni. Śledztwo w sprawie wczorajszej tragedii wszczęła zakopiańska prokuratura. Śledczy zamierzają przyjrzeć się zarówno zachowaniu turystów, ale również funkcjonowaniu systemu ostrzegania, a także działaniom ratowników oraz świadków. Śledztwo jest prowadzone pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci 4 osób.

Konferencja prasowa Naczelnika TOPR, Jana Krzysztofa na temat czwartkowej akcji oraz działań w jaskini Wielka Śnieżna Ratownicy TOPR o wczorajszej akcji Wypowiedź zastępcy Dyrektora Szpitala Powiatowego w Zakopanem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares
Inline
Inline

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: