Strażacy znów skarżą na Suskiego

W Internecie opublikowano kolejny list funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej do ministra spraw wewnętrznych i administracji, Joachima Brudzińskiego, z kolejnymi zarzutami wobec komendanta głównego PSP gen. brygadiera Leszka Suskiego i apelem o pilną interwencję.

W Internecie opublikowano kolejny list funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej do ministra spraw wewnętrznych i administracji, Joachima Brudzińskiego, z kolejnymi zarzutami wobec komendanta głównego PSP gen. brygadiera Leszka Suskiego i apelem o pilną interwencję.

Jest to już kolejny list otwarty kierowany do szefa MSWiA przez anonimowych funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej, którzy nie ujawniają swoich nazwisk, w obawie przed służbowymi represjami ze strony kierownictwa PSP. W datowanym na maj 2019 liście główne zarzuty wobec Leszka Suskiego dotyczą rzekomych nieprawidłowości w czasie pracy Leszka Suskiego i niejasności związanych z rozliczaniem coweekendowych “delegacji służbowych”.

Jak to możliwe, że Pan Komendant Główny PSP gen. bryg. Leszek Suski pracuje 7 dni w tygodniu od wczesnych godzin rannych 6:00 do późnych godzin wieczornych 21:00? – pytają retorycznie autorzy. – Oczywiście padnie odpowiedź, że Pan Generał ma nienormowalny czas pracy/służby. Ale każdy człowiek wymaga odpoczynku. Kiedy więc odpoczywa? Kiedy śpi? Bo gdzie to wiedzą wszyscy. – dodają, zatroskani m.in. o stan zdrowia swojego szefa, funkcjonariusze.

W dalszej części listu autorzy opisują cotygodniowe “delegacje służbowe”, na które generał Leszek Suski ma wyjeżdżać sam (bez kierowcy) służbowym samochodem,w piątek, a wracać w niedzielny wieczór lub poniedziałkowy poranek. Zdaniem autorów listu Suski, otrzymuje co tydzień za każdą “delegację” diety za nocleg i wyżywienie ok. 250 zł. Miesięcznie daje dodatkowe ok. 1000 zł do pensji. Tymczasem – według funkcjonariuszy – owe wyjazdy nie mają charakteru służbowego, a czysto prywatny.

Strażacy przypominają też, że komendant główny od grudnia 2015 roku, czyli odkąd pełni funkcję do dnia dzisiejszego nie korzystał ani razu z urlopu wypoczynkowego, pomimo że zmusza wszystkich dookoła od odbierania zaległych urlopów. Autorzy takie podejście Suskiego tłumaczą “pazernością na pieniądze”, albowiem w przypadku odwołania z funkcji generałowi Suskiemu przysługuje tzw. ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Przy obecnych ok. 160 dniach niewykorzystanego urlopu wynosiłby ok. 130 tys. złotych. Inny powód to rzekomy brak zaufania do zastępców i obawa przed wyciekiem nieprzychylnych dla Suskiego materiałów

Autorzy listu ponownie apelują do Joachima Brudzińskiego o pilną interwencję w sprawie sytuacji w Komendzie Głównej PSP, zaś samo pismo, pomimo braku podpisów, każą traktować jako oficjalne zawiadomienie o nieprawidłowościach, do jakich od prawie 4 lat dochodzi w nadzorowanej przez ministra instytucji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares
Inline
Inline

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: