Potrzebna pomoc dla strażaka-ochotnika

Michał Kamzelski ma 37 lat i jest wieloletnim strażakiem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Kakach Mroczkach. Jako ochotnik jeszcze nie dawno sam pomagał tym, którzy potrzebowali pomocy, niestety teraz to on jej potrzebuje by wygrać walkę z ciężką chorobą.

Michał Kamzelski ma 37 lat i jest wieloletnim strażakiem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Kakach Mroczkach. Jako ochotnik jeszcze nie dawno sam pomagał tym, którzy potrzebowali pomocy, niestety teraz to on jej potrzebuje by wygrać walkę z ciężką chorobą.

Michał ma 37 lat, jest mężem i ojcem pięcioletniej Michalinki. Z zawodu jest żołnierzem, poza służbą działał  jako strażak ochotnik w Ochotniczej Straży Pożarnej w Kakach-Mroczkach, gdzie jako ratownik wielokrotnie brał udział w akcjach. Jeszcze 3 lata temu wiódł spokojne życie i nie podejrzewał, że w pewnej chwili jego życie zostanie wywrócone do góry nogami. W 2016 roku u Michała zdiagnozowano Stwardnienie Zanikowe Boczne (SLA). Jest to nieuleczalna choroba neuronu ruchowego, która atakuje mięśnie powodując ich całkowity zanik.

Pierwsze objawy chorobowe zaczęły pojawiać się już jesienią 2015 roku poprzez fascykulację mięśni w prawej nodze, dość częste utykanie, czy mimowolne potykanie się, a także niekontrolowane upadki. Jak sam przyznaje, na samym początku bagatelizował objawy lecz dolegliwości nie mijały i choroba przybierała coraz większego tempa. W kwietniu 2016 roku, Michał został przyjęty na oddział neurologii w jednym z specjalistycznych szpitali, gdzie po tygodniowej hospitalizacji postawiono druzgocącą diagnozę SLA. Nigdy wcześniej nie słyszał o takim rodzaju stwardnienia oraz nie myślał że to właśnie jemu przyjdzie stawić czoła najgorszemu wrogowi każdego człowieka jakim jest choroba.Gdyby nie obecność żony, rodziców i swoich przyjaciół, Michał nie byłby w stanie nic przy sobie zrobić, bo teraz jego życie jest całkowicie uzależnione od innych.

“Moja córeczka, choć to tylko pięcioletnie dziecko również chętnie mi pomaga. Wiem, że już nigdy nie wrócę do pełnej sprawności. Nie cofnie się to co choroba już mi zabrała, jednak mam jeszcze nadzieję , że doczekam cudownego leku ,który poprawi jakość mojego życia” – Mówi Michał.

Michał na stałe przyjmuje Riluzor – są to 100% refundowane tabletki które wydłużają życie o trzy miesiące, dodatkowo przyjmował także Masivet – lek mający na celu ochronę neuronów ruchowych, które nie uległy jeszcze zniszczeniu, koszt leku to 1700zł. Od miesiąca zażywa także nowy lek – Ammonaps który wraz z suplementami chroniącymi wątrobę kosztuje 5500zł, niestety lek wystarcza tylko na 40dni, a głównym zadaniem leku jest zmniejszanie stresu oksydacyjnego, który może być przyczyną choroby Michała. Koszta rehabilitacji, leków oraz sprzętu specjalistycznego są naprawdę bardzo olbrzymie, lecz są one niezbędne do tego aby Michał mógł dalej walczyć z chorobą i starał się normalnie funkcjonować, dlatego w miarę możliwości prosi Nas o pomoc i wsparcie…

Michałowi można pomóc poprzez:
1) Przekazanie swojego 1% podatku
FUNDACJI SEDEKA , nr KRS 0000338389 podając cel szczegółowy 11205 KAMZELSKI MICHAŁ. ( W zeznaniu podatkowym należy zaznaczyć „Wyrażam zgodę”

http://sedeka.pl/opp/kamzelski-michal?fbclid=IwAR0_XWCxkCrQFJLQtDinzXfhmAps5Kbse-qil59ZI_TLit-UkuLfrRJ9EsY

2) Wpłacając dobrowolną kwotę pieniążków na internetową zrzutkę
https://zrzutka.pl/5cebeu

3) Oraz poprzez zbiórkę fantową – więcej informacji w linku

http://5pa.wp.mil.pl/pl/1_1410.html

Michał pomagał innym, nigdy jako strażak nie przechodził obojętnie wobec cierpienia i choroby drugiej osoby, teraz My nie przejdźmy obojętnie i pomóżmy mu walczyć bo ma dla kogo żyć

(mg)
Źródło, Foto: materiały zbiórki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares
Inline
Inline